Film oglądali wszyscy, co są na screenie powyżej. Oliwkax i Maselgab około 11 wyszły z chatki, do tej pory się nie dowiedziałam, gdzie uciekły xd. Wszystkie trzy dziewczyny miały okazję poznać bliżej mnie, waszą Przywódczynię. Dowiedziały się o moim doświadczeniu z końmi, o tym że "lubię, gdy w filmach są złe typki" (xD), o mojej osobowości i nie tylko. Od czasu do czasu przyszedł do chatki na pewien czas Trollexus, jednak nie oglądał filmu, bo go nie widział :(
Z pudełkiem pełnym Ptasiego Mleczka oglądałam dalej film wraz z Olenkąx. Obie się załamałyśmy, gdy Ruffian złamała nogę...
Od tej chwili zaczęłam płakać, zarówno w TFM, jak i w realu. Olenkax wypowiedziała się nieco na temat tego, co się dokładniej stało, jako że nie byłam obeznana z historią Ruffian.
Pogrzeb klaczy w filmie sprawił, że powróciły mi, niestety, przykre wspomnienia na temat tych, co znałam i odeszli...
Osobiście uważam, że seans był udany, i że trzeba będzie częściej robić takie seanse :-)
Przyznam, że moja pasja do koni pogłębiła się po obejrzeniu tego filmu.
Pozdrawiam, Elitarymouse.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz